Konie służą człowiekowi od wieków. Przez dziesięciolecia ciągnęły pługi, wózki z towarami, przewoziły dobytek i ludzi. Były nieodłącznymi przyjaciółmi w podróży, użyczając swojego grzbietu, by człowiek mógł szybciej przemieszczać się z miejsca na miejsce. Dziś konie wymieniły konie mechaniczne. A same konie podróżują w przyczepach. Jakie były ich początki? Ich historia to ciąg niesamowitych zdarzeń, wynalazków, które zmieniły myślenie o tych dostojnych zwierzętach i zmieniły ich transport na zawsze.

1.Pierwsze przyczepy pojawiają się już w XVIII wieku. Jedna z pierwszych przyczep powstała z myślą o emerytowanym koniu, niedoścignionym Eclipse. Wśród koni wyścigowych Eclipse to legenda. I to właśnie dla niego stworzono pierwszą prowizoryczną przyczepę, by dowieźć go do stajni. Oczywiście był ciągnięty przez konia. XIX wiek to już pierwsze pomysły, by w taki sposób transportować konie na tory wyścigowe, dzięki czemu są mniej zmęczone. W jednym z pierwszych przypadków wykorzystano wóz do przewozu bydląt, oczywiście został zmodyfikowany i przystosowany do konia. A ciągły go trzy inne konie.

2. Co ciekawe pierwsze przyczepy do przewozu koni były karetkami. Konie jako że służyły ludziom na co dzień, często ulegały wypadkom. Strażacy specjalnymi wozami, karetkami, transportowali je do osób zajmujących się leczeniem zwierząt.

3. Sto lat po tym jak pierwszy koń wyścigowy wszedł do przyczepy, w roku 1918, magazyn Science opisał innowacyjny sposób transportowania koni. Opisano w jaki sposób przetransportować 3 konie wyścigowe w przyczepie o konkretnej wielkości. Chwalili się transportem między Nowym Jorkiem a Baltimore. Dzisiejsze przyczepy są większe.

źródło artykułu: miesięcznik Popular Science, grudzień 1918, strona 31, skanowany przez Google Books

Pierwsze przyczepy do transport koni wyścigowych z początku XIX.

4. Czas pierwszej wojny światowej, to okres kiedy konie ponosiły więcej ran. I konieczne było stworzenie większych wozów, przystosowanych do większej liczby koni. Takim sposobem powstały przyczepy, które umożliwiały zwierzętom odwracanie się i wysiadanie przodem. Kolejny milowy krok i duża ulga dla koni, które ciągnęły swoich rannych towarzyszy, to podpięcie przyczepy do pojazdu z napędem.

5. Konie transportowano różnymi środkami, oprócz ciężarówek, chętnie koleją, konie latały i latają również samolotami, ale czy przyszło komuś do głowy, by transportować zwierzę motocyklem? Jeden z hodowców umieścił kucyka szetlandzkiego w zmodyfikowanej bocznej przyczepie. Zdjęcie z tego zdarzenia powstało w połowie ubiegłego wieku.

6. Boksy dla koni to standardowa nazwa przyczep dla koni używana w Anglii przez dziesięciolecia. Służyły do przewozu koni wyścigowych. Były to furgonetki, za plecami kierowcy znajdowały się konie, oczywiście odpowiednio oddzielone.

7. W 1927 roku niemiecka firma Westfalia rozpoczęła produkcję przyczep dla koni, które można było podpiąć również pod małe samochody. Na początku II wojny, wyprodukowano 25 tys. takich przyczep.

Stara przyczepa dla konii firmy Westfalla

8. Postęp w poszczególnych zakątkach świata w kwestii przyczep wyglądał różnie. Gdy w Europie konie miały już porządne przyczepy, w Meksyku przewożono je nadal w przyczepkach zbitych z desek.

9. Strażnicy Teksasu, którzy byli inspiracją dla Chucka Norrisa i późniejszego serialu Strażnicy Teksasu, patrolowali okolice z karabinami, samochodem, koniem, siodłem i z przyczepą dla koni. Przyczepa wyglądała całkiem przyzwoicie.

10. Znany amerykański kowboj Gene Autry przemieszczał się ze swoim koniem po całej Ameryce. Gdy przyszło w krótkim czasie pokonać długą trasę, specjalnie przystosowano do tego celu samolot TWA. Zdemontowano wszystkie siedzenia poza dwoma i takim sposobem koń odbył lot z Kalifornii do Nowego Jorku. Koń pomimo wąskiej rampy świetnie poradził sobie z wejściem i wyjściem.

11. Konie Clydesdales, pochodzące ze Szkocji, zimnokrwiste, symbol piwa Budweiser, zawsze podróżowały z dużą klasą. Ich pokazy i wędrówka rozpoczęły się wraz ze zniesieniem zakazu picia w 1933 roku. Do ich transportu wykorzystywano trzy ciągniki siodłowe o długości 15 metrów. Do dziś zespoły koni podróżują by występować. Przyczepy wyposażone są w grubą, gumową podłogę i mają pneumatyczne zawieszenie.

Różnorodność rozwiązań, które służyły do transportu koni, przekłada się na dzisiejszy wybór.